Obalamy MIT: Czy glutaminian sodu szkodzi?

Bardzo często można spotkać na opakowaniach produktów sformułowanie „nie zawiera glutaminianu sodu”. Co sugeruje, że jest on szkodliwy lub źle wpływa na nasz organizm. Czy jednak są ku temu jakieś przesłanki?

[fb_button]

Czym jest glutaminian sodu?

Glutaminian sodu (E621) to sól sodowa kwasu glutaminowego, aminokwasu produkowanego naturalnie w naszym organizmie, który odgrywa zasadniczą rolę w metabolizmie człowieka.
Prawie każdy produkt spożywczy zawiera glutaminian. Jest on składnikiem większości naturalnych produktów białkowych, takich jak mięso, ryby, mleko i niektóre warzywa.

Parmezan zawierają nawet ok. 1,5% glutaminianu sodu.

Nasz organizm nie rozróżnia czy glutaminian sodu został dodany do produktu, czy w nim naturalnie występuje, proces metabolizmu obydwu jest taki sam.patronite

Glutaminian sodu ma za działanie zwiększenie odczucia smaku w żywności.

Smak glutaminianu sodu jest znany jako tzw. umami.

Glutaminian sodu produkowany jest poprzez naturalny proces fermentacji przy użyciu melasy z trzciny cukrowej lub buraków cukrowych.

Badania nad szkodliwością glutaminianu

Wykonano ogromne ilości badań, które miały pokazać szkodliwość glutaminianu sodu, lecz obecnie nie znaleziono rzetelnych dowodów na potwierdzenie tego faktu.

Glutaminian nie stwarza zagrożenia dla prawidłowego funkcjonowania mózgu.
Brak jest potwierdzających badań mówiących o szkodliwym działaniu glutaminianu na mózg człowieka. Wykonano badanie w którym wstrzykiwano glutaminian do organizmu zwierząt lecz nie można tego przełożyć na realne warunki, ponieważ nie wstrzykujemy, tylko spożywamy glutaminian.

Brak jest również badań potwierdzające działanie rakotwórcze glutaminianu czy też powodujące alergie. Nie powoduje również astmy ani nie nasila jej działania.

Badania naukowe, które miały pokazać wpływ glutaminianu na tzw. Syndrom Chińskiej Restauracji” pokazały, że uczestnicy badania nie odczuli zmian w organizmie po spożyciu glutaminianu sodu.

Więc skąd to sformułowanie na opakowaniach produktu? Czyżby zabieg marketingowy czy też producenci powielają mity, które niestety nie mają potwierdzenia?