Kto nadaje terminy przydatności do spożycia na produktach?

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego producenci tych samych produktów mają na etykietach różne terminy przydatności do spożycia? Jeden produkt ma kilka dni a drugi obok na półce kilka tygodni?
Skąd właściwie bierze się dany termin na etykiecie?

Odpowiedź jest dość prosta, każdy producent, który wprowadza do sprzedaży produkt (z dłuższym terminem niż 1 dzień) musi wykonać badania przechowalnicze.
Czyli producent zakłada (przez siebie) ile dany produkt powinien mieć TPS i w jakiej temperaturze ma być przechowywany. Następnie wysyła taki produkt do laboratorium.
Laboratoria wykonują badanie według ustaleń z klientem i normy pod względem mikrobiologicznym (i organoleptycznym) po ostatnim dniu zleconego TPS.

Np. Jeżeli klient chciałby wykonać badanie na 5 dni, to produkt badany jest 6 dnia.

Jeżeli wynik jest prawidłowy i mieści się w normie, producent może nadać taki termin przydatności lub krótszy. Jeżeli wynik otrzymamy negatywny, wtedy należy powtórzyć badanie, ale już z krótszym terminem przydatności do spożycia lub zmienić parametry produkcji i również powtórzyć badania.

Należy pamiętać, że czynniki determinujące terminy są różne: składniki produktu, opakowania, metody produkcji i zakonserwowania oraz wiele innych.

Często także producenci umieszczają na etykietach produktów sformułowania, np. „po otwarciu należy spożyć w ciągu 48 godzin”, ponieważ badania przechowalnicze są wykonane tylko dla produktów oryginalnie zapakowanych i nie wiadomo jaki termin przydatności będzie produkt miał po otwarciu w warunkach domowych.

 

[fb_button]

facebook