Kupujecie ryby w puszce?
Gdy zaczynacie czytać opis i zamiast sardynki znajdujecie w wykazie składników szproty lub śledzie, to możecie poczuć się zaskoczeni.

Jeżeli chodzi o kwestie prawne, jest to zgodne z ROZPORZĄDZENIEM KOMISJI (WE) NR 1181/2003.
Według tego rozporządzenia „konserwowane produkty pokrewne sardynce” mogą być nazywane jako sardynka pod warunkiem, że w opisie znajdzie się ich dokładna nazwa handlowa z nazwą łacińską.
Ponieważ sardynki to zbiorcza nazwa grup ryb z rodziny śledziowatych (Clupeidae), w skład której wchodzi ponad 20 gatunków ryb m.in. sardele, śledzie czy też szproty.

Oczywiście zazwyczaj sardynki kojarzą nam się z produktem bardziej luksusowym niż np. szprot. Dlatego jesteśmy skłonni za taki produkt zapłacić więcej. Co zresztą wykorzystują producenci.

Posiadając już tę wiedzę, przed zakupem produktu zajrzyjcie w wykaz składników i nie dajcie się naciągnąć producentowi.

[fb_button]